31 maja 2018

196. "Muszę to wiedzieć" Karen Cleveland



Tytuł: Muszę to wiedzieć
Autor: Karen Cleveland
Wydawnictwo: W. A. B.
Premiera: 6.06.2018
Tytuł oryginalny: Need to know
Liczba stron: 352


 
Vivian od kilku lat jest szczęśliwą mężatką, matką czwórki uroczych dzieci. Pracuje jako analityczka w CIA, rozpracowując rosyjskich szpiegów w USA. Kiedy przy pomocy własnego programu udaje jej się dostać do komputera Yuriya Yakowa, podejrzanego o kierowanie siatką szpiegowską, Vivian zaczyna wierzyć, że wreszcie odniosła sukces. Jej radość szybko znika, gdy w folderze uśpionych agentów natrafia na zdjęcie swojego męża Matta…


Muszę to wiedzieć to jeden z 10 bestsellerów New York Timesa, który trafi do naszych księgarń już początkiem czerwca. Sam opis książki zainteresował mnie na tyle, by bez wahania po nią sięgnąć. Potem było równie ciekawie, bo thriller pochłonęłam w szybkim tempie, chcąc jak najszybciej poznać zakończenie tej historii.

Wyobraźcie sobie, że jesteście na miejscu Vivian. Co byście zrobili w tej sytuacji? Uwierzyli w niewinność najbliższej osoby, z którą dzielicie swoje życie od kilku lat, czy bez wahania oddali ją w ręce CIA, aby bronić kraju i spełnić swój obowiązek? Co byłoby dla Was ważniejsze, małżeńska przysięga czy ta złożona dla dobra narodu? Vivian postanowiła bronić bezpieczeństwa swojej rodziny i dać szansę na wyjaśnienie sytuacji swojemu ukochanemu. Tylko czas pokaże, czy postąpiła słusznie i mężczyzna z którym wychowywała czwórkę dzieci jest tym, za kogo się podaje, czy też żyła w wielkim kłamstwie.

Autorka zafundowała mi istny rollercoaster. Kiedy już myślałam, że wszystko rozgryzłam, ona nagle stawiała przede mną duży znak zapytania i poddawała w wątpliwość intencje bohaterów. Nigdy nie mogłam być pewna, czy bohaterowie kłamią, czy też mówią prawdę. Analizowałam każdy gest, każde słowo, doszukując się drugiego dnia i nieczystych zagrań. W grę wchodziło w końcu nie tylko dobro narodowe, ale – przede wszystkim – dobro rodziny Vivian, bezpieczeństwo dzieci.

Thriller napisany jest przyjemnym językiem, ułatwiającym czytanie, ale pozostającym na dobrym poziomie. Wszystko było spójne, nie było nadmiernych opisów, które potrafią nużyć. Muszę to wiedzieć nie należy do mrocznych historii, nie jest jednym z thrillerów, w których czujesz się osaczony, a zewsząd otacza cię ponura atmosfera. Wciąż jednak odczuwasz napięcie, czekasz na punkt kulminacyjny, który spadnie niespodziewanie.

Powieść Karen Cleveland to jedna z tych historii, które ciężko opisać, aby nie zdradzić zbyt wielu szczegółów, nie popsuć zabawy z czytania i nie zabrać dreszczyku emocji. Nie chciałabym Wam tego zrobić, żebyście mogli spędzić przy niej czas tak dobrze, jak ja. Dla mnie była to lektura, jakiej potrzebowałam. Po kryzysie czytelniczym, mocnej stagnacji, gdzie miałam pod nosem wiele interesujących tytułów, ale jakoś strasznie powoli szło mi czytanie, trafiła mi się książka, która wciągnęła mnie, rozbudziła. Lekka, frapująca, cały czas trzymająca w niepewności. Tego mi było trzeba, historii w której zatracę się na kilka godzin i znów zacznę czerpać radość z czytania, wchodzenia w inny świat. Polecam fanom thrillerów psychologicznych. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu W. A. B.

Recenzja znajduje się również na:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz