14 maja 2017

174. "Quidditch przez wieki" J. K. Rowling


Quidditch przez wieki to jeden z podręczników Hogwartu, cudowny dodatek do świata Harry’ego Pottera, który opowiada o najpopularniejszym sporcie wśród czarodziejów. Zawsze chciałam mieć go na półce, jednak pierwsze polskie wydanie rozeszło się, zanim zdążyłam je zakupić. Jestem szczęśliwą posiadaczką wersji anglojęzycznej, jednak nie mogłam się oprzeć i nowe wydanie w wersji polskojęzycznej musiałam mieć u siebie.

Dzięki książce mogłam dowiedzieć się, jak ewoluowały miotły i w jakich grach brali udział ich właściciele, gdyż quidditch wcale nie był pierwszą grą miotlarską. Jego pierwotne początki zaobserwowano już w XI wieku, chociaż prezentował się on wtedy zdecydowanie inaczej. Same zmiany jakie zaszły od tamtej pory w przepisach, stylu gry, a także niezbędnym ekwipunku (tłuczki, złoty znicz czy kafel) również są opisane w podręczniku. Niektórzy na pewno zdziwią się, czytając historię o początkach złotego znicza. Zainteresowani znajdą także rozdział o zabezpieczeniach, które stosują organizatorzy zawodów, aby zapobiec przed odkryciem przez mugoli. Chyba wszyscy pamiętają wielki zjazd czarodziejów na Mistrzostwa Świata, o którym można było przeczytać w Czarze Ognia. Tak duża impreza potrzebuje świetnej organizacji, ale te pomniejsze rozgrywki, również muszą być pilnie strzeżone w tajemnicy przed mugolami.

Książka stanowi świetne źródło wiedzy dla fanów quidditcha. Dzięki niej poznałam najlepsze drużyny brytyjskie i irlandzkie, m.in. uwielbiane przez Rona Weasleya Armaty z Chudley. Wspomniane są również drużyny spoza kraju, gdzie ponownie możemy cieszyć się polskim akcentem. Gobliny z Grodziska szczycą się bowiem jednym z najlepszych szukających, Józefem Wrońskim. Skąd wzięły się nazwy drużyn? Jakie sukcesy osiągnęły i z czego są znane? Wszystko to można przeczytać w tym tomie.

Quidditch przez wieki to malutka książeczka, którą połyka się w godzinkę, dwie. Jest fenomenalnym dodatkiem dla każdego Potteromaniaka. Napisana prostym językiem, daje wiedzę o sporcie, który stanowił nieodłączny element magicznego świata Rowling. Gdy czytałam książki z serii o Harrym, nigdy nie zastanawiałam się nad tym, jak bardzo autorka skupiła się na uwielbianym przez czarodziejów sporcie. Teraz wiem i cieszę się, że mogłam spędzić czas z tym podręcznikiem (szkoda, że swoich w szkole nie pochłaniałam z takim entuzjazmem). Polecam. Nie tylko da Wam chwilę rozrywki i pozwoli wrócić do ulubionego świata, ale również pięknie prezentuje się na półce.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina.




Recenzja znajduje się również na:

1 komentarz:

  1. Zaczęłam niedawno czytać serię "Harrego..." kolejny raz. Uwielbiam! :))

    Pozdrawiam, Juztyna z www.w-temacie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń