2 lutego 2017

163. "Mnich" Matthew Gregory Lewis


Matthew Gregory Lewis napisał Mnicha, gdy nie miał skończonych 20 lat. Opublikował książkę w 1796 roku, a samo napisanie historii zajęło mu 10 tygodni. Chociaż od jej premiery minęło już tyle lat, wciąż budzi emocje i kontrowersje.

Mnich to opowieść o młodym mnichu, pobożnym i bardzo szanowanym Ambrozjo, wzorze dla innych, który zbierał tłumy wyznawców podczas swoich przemówień. Ta idealna postać zaczyna jednak mieć rysę, a spokój mężczyzny zostaje gwałtownie zburzony. Rozbudzona żądza szuka ujścia, dąży do rozkoszy za wszelką cenę.

Lewis był pierwszym, który przedstawił postać mnicha jako osoby złej, złoczyńcy, grzesznika. Po wielu latach życia w złotej klatce, Ambrozjo wychodzi do ludzi i zaczyna rozumieć, że jest tylko człowiekiem, że nie posiada wystarczającej siły, aby oprzeć się pokusom prawdziwego świata. Po zaznaniu pierwszych przyjemności cielesnych, pragnie więcej. Szybko traci dla niego swą powabność kochanka, tak oddana i wierna. Chce nowej, czystej, niewinnej duszy. W napadzie egoizmu i emocji nie dba o uczucia „wybranki”. Liczy się jego satysfakcja, święcie wierzy, że i jego luba zatraci się w miłości, gdy tylko pozna jego zamiary. W końcu która odmówi wielkiemu Ambrozjo?

Nie czułam się zgorszona faktem, iż młody mnich odczuwał pożądanie. To tylko mężczyzna i jego prawdziwe oblicze, tak stworzyła go natura. Byłam jednak oburzona obłudą Ambrozja, tym że innym grzechy wypominał, a sam w swojej celi zażywał cielesnych rozkoszy, wbrew regułom zakonu i wiary. Potępiałam jego występki, ślepe dążenie do spełnienia swoich celów, zignorowanie próśb i błagań niewinnej niewiasty. Kimkolwiek Ambrozjo by nie był, spotkałby się z taką samą wzgardą z mojej strony. To już nie było czyste pragnienie, a chore skrzywienie!

W powieści występują również inne wątki, które wzbudziły we mnie ciekawość, jak chociażby losy Agnes, oddanej przez rodzinę do zakonu w ramach dziękczynienia. Jej brat, Lorenzo, również ma swój wkład w historię. Ich dzieje przeplatają się z główną fabułą, uzupełniając się i dodając książce pełni.

Mnich jest powieścią transgresywną, przekracza pewne granice moralne, wzbudza w czytelnikach emocje. Pokazuje jak łatwo można spaść z piedestału, gdy człowiek ślepo oddaje się swoim popędom, traci głowę i rozsądek. Dotyka pewnej prawdy o człowieku, o jego prawdziwej naturze i pragnieniach. Delikatnie drga erotyczną nutkę, jednak nie rozpalił moich fantazji. Autor wzbudził moją ciekawość, zaintrygował losami bohaterów, tak że z zainteresowaniem oddawałam się lekturze.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper

Recenzja znajduje się również na:
Lubimy czytać || Bonito || Empik || Gandalf

1 komentarz:

  1. Czuję, że ta obłuda Ambrozja i mnie by oburzyła. Książkę chętnie kiedyś przeczytam. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń