14 maja 2016

136. "to ty jesteś Bobbym Fischerem" Christer Mjaset

 

to ty jesteś Bobbym Fischerem Christera Mjaseta to krótka powieść, która zawiera w sobie elementy kryminału. Na ledwie ponad dwustu stronach autor snuje historię czterdziestoletniego Hakona i jego przyjaciół, opisuje teraźniejszość, a także sięga wstecz ku osnutej tajemnicą przeszłości. Dałam się porwać pisarzowi i nie odeszłam od lektury, dopóki jej nie skończyłam.

Często opisy na okładkach są pisane nad wyraz, ale cóż, taka już jest ich rola. Mają przyciągać czytelnika, sprawiać, że będzie chciał sięgnąć po dany tytuł. Na okładce tej pozycji można przeczytać „Mjaset tak prowadzi opowieść, że czytelnik nie jest w stanie odłożyć książki na bok”. Nie będę się wypowiadać za innych, ale ja zdecydowanie zgadzam się z tym hasłem. Norweski autor przeplatał wydarzenia z teraźniejszości z przeszłością, powoli dawkował wspomnienia Hakona, podsycając moją ciekawość. Z każdą kolejną stroną chciałam więcej i więcej, zachodząc w głowę co też takiego stało się w dzieciństwie mężczyzny, iż ten unikał powrotu do rodzinnego miasteczka.

Dwadzieścia pięć lat to szmat czasu. Czasem jednak to za mało, aby zapomnieć o pewnych wydarzeniach, wspomnienia wciąż są jak żywe, a emocje nie ostygły. Tyle właśnie minęło od kiedy Hakon ostatni raz był w Lillehammer, gdzie mieszkał w dzieciństwie. Śmierć przyjaciela zmusza go do powrotu, spotkania z przyjaciółmi i stawienia czoła przeszłości. Dawno temu zaginęła ich przyjaciółka Agnes, a podczas tego lata, nie było to jedyne straszne wydarzenie. Chłopaków na zawsze połączyły sekrety, które odcisnęły się na ich psychice i późniejszym życiu. Po wielu latach wciąż nie potrafią przyznać się do wszystkiego, chowają drobne urazy.

to ty jesteś Bobbym Fischerem to świetnie napisana książka o młodości, w której człowiek uczy się na błędach, często działa pod wpływem emocji i przyjaciół. To opowieść o przyjaźni, która nie zawsze jest kolorowa i wieczna, o miłości, tej pierwszej, niewinnej, ale gorącej, a także o strachu przed wspomnieniami i prawdą. Na dwustu stronach Mjaset zawarł historię osnutą wieloma tajemnicami, które dopiero na samym końcu ujrzały światło dzienne. Tutaj nie da się nudzić. Każde zdanie prowadziło mnie do przodu, powoli odsłaniając mroki i ukazując prawdę ukrywaną przez lata.

Szczerze polecam. Ja połknęłam w ekspresowym tempie, ciesząc się perfekcyjnie skonstruowanym wątkiem, płynnie prowadzoną narracją. Idealna lektura na wieczór, jeżeli chcemy dać się wciągnąć w brutalną przeszłość Hakona. Ta powieść to połączenie kryminału z wątkami psychologicznymi.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Smak Słowa.
http://www.smakslowa.pl/

Recenzja znajduje się również na:

3 komentarze:

  1. Nie mam póki co tej książki w planach. Za dużo mam bowiem zaległości czytelniczych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba nie moje klimaty, ale polecę koleżance ;)
    Pozdrawiam serdecznie ;)
    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki w których są tajemnice do odkrywania zawsze mnie bardzo kuszą . :)
    Będę miała na uwadze powieść Christera Mjaseta :)

    OdpowiedzUsuń