3 listopada 2014

105. "Zaczekaj na mnie" J. Lynn

"Są rzeczy, na które warto czekać…
Dziewiętnastoletnia Avery Morgansten ma nadzieję, że po wyjeździe
do college'u ucieknie od tragedii sprzed pięciu lat, która odmieniła jej życie. Szuka spokoju i zapomnienia. Nie chce zwracać na siebie uwagi, chce się uczyć. Nie wyobraża sobie miłości.
Są rzeczy, których warto doświadczyć…
Ale Cameron, chodzący ideał, metr dziewięćdziesiąt o elektryzujących błękitnych oczach, budzi w niej uczucia, z których, jak myślała, na zawsze ją obrabowano. Których najbardziej się boi…
Są rzeczy, których nie powinno się przemilczać…
Wtedy przeszłość powraca. Zaczynają się maile i telefony z pogróżkami...
Ale są rzeczy, o które warto walczyć…"


Przyznaję, iż od jakiegoś czasu zostałam fanką romansów młodzieżowych, a także gatunku New Adult. Kiedy zobaczyłam bogatą ofertę tych książek na stronie Wydawnictwa Amber, moje oczy zaświeciły się z radości. Ja, miłośniczka fantastyki, kryminałów i thrillerów, uczciwie wyznaję, że stało się to moją guilty pleasure, idealnym sposobem na całkowite rozluźnienie. Czy „Zaczekaj na mnie” wkomponowało się w tą kategorię?

Avery przeprowadza się do innego miasta, aby zacząć wszystko od nowa, z dala od rodziny, znajomych oraz osób, które znają jej sekret i uprzykrzają jej życie. Chce w spokoju skupić się na studiach, jednak los ma dla niej inne plany. Na jej drodze stawia Camerona, przystojnego i sympatycznego chłopaka, który sprawia, iż w Avery budzą się uczucia, które już dawno odrzuciła. Tylko czy dziewczyna jest gotowa otworzyć się i w pełni zaufać Cameronowi? Czy będzie w stanie odciąć się od przeszłości, która znów puka do jej drzwi?

Główni bohaterowie wpisują się w schemat gatunku, tak często podejmowany przez autorów. Ona to ładna, mądra i skromna dziewczyna, ze słabym poczuciem wartości i ciężką przeszłością. On jest czarujący, inteligentny i zabójczo przystojny, ale również skrywa tajemnicę. Oczywiście muszą się poznać, a między nimi pojawi się uczucie. Chociaż brzmi znajomo, to nie znudziło mnie. Lynn bawiła mnie dialogami, swobodnym zachowaniem postaci, ich pomysłami i hobby. Czy przypominacie sobie seksownego bohatera, który posiada żółwia? I wyprowadza go na spacer? Ja nic nie kojarzę, więc możecie sobie wyobrazić moje rozbawienie za każdym razem, gdy czytałam o tym zacnym zwierzęciu. Poboczne postaci tylko dodawały kolorytu książce i chętnie przeczytałabym o nich więcej, ale jak sama nazwa wskazuje – są poboczne.

Miłość stanowi główny wątek tej powieści. Chociaż wiadomo było od samego początku, że między bohaterami zaiskrzy, to ich uczucie rozwijało się powoli, nie wpadli sobie od razu w ramiona (bardziej w plecy) czy do łóżka. Stworzyli fundament związku jako przyjaciele, pokonywali przeszkody, aby móc być razem. Nie obyło się bez łez, chwil zwątpienia i kłótni.Zaczekaj na mnie” to jednak nie tylko historia miłości dwojga młodych ludzi. To również książka o pokonywaniu własnych słabości, uczeniu się zaufania do drugiej osoby, poszukiwania swojego prawdziwego ja, a także walce z traumatycznymi wspomnieniami. Jeżeli nie poradzimy sobie z przeszłością, nigdy nie będziemy w stanie pójść naprzód. Będziemy czekać w napięciu, aż pewnego dnia los przypomni sobie o nas i postanowi zburzyć starannie zbudowane życie.

Książki z gatunku New Adult raczej nie wniosą do mojego życia nic odkrywczego, nic nowego. Dlaczego zatem po nie sięgam? Ponieważ czyta się je w zawrotnym tempie, z przyjemnością i pełną swobodą. Powieści te często mają podobnych bohaterów, zbliżoną historię i problemy. Rzadko mnie zaskakują; zdarza się, iż bohaterowie są wyidealizowani i infantylni, czym niesamowicie mnie drażnią; język jest prosty, a dialogi nierealistyczne; uczucie budzi się szybko i od razu jest mocne, a sceny intymne są częste i również nad wyraz perfekcyjne. Powieści te mają w sobie jednak coś, co sprawia, iż sięgam po nie coraz częściej. Przecież od tego są takie historie – na co mi realistycznych wydarzeń, skoro takich mam w nadmiarze w ciągu dnia? Czy nie lepiej jest oderwać się, zrelaksować, uśmiechnąć do książki i westchnąć z rozmarzeniem, iż cudowanie byłoby wyrwać takiego inteligentnego, romantycznego, zabawnego, przystojnego posiadacza umięśnionej klaty z łam powieści i przenieść do rzeczywistego świata? Chyba nie muszę mówić, za którą opcją jestem. 

Zaczekaj na mnie” pomogło mi się odprężyć i przywołało na moją twarz uśmiech, dlatego polecam fanom gatunku, a także osobom poszukującym lekkiej lektury, która ma w sobie również trudniejsze wątki. Autorka ma na swoim koncie kolejne części z tej serii i z chęcią po nie sięgnę.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Amber.

http://www.wydawnictwoamber.pl/

6 komentarzy:

  1. Moim zdaniem ta książka również była bardzo dobra. Jestem już po lekturze kolejnej części o siostrze Cameron'a i serdecznie Ci ją polecam.
    Napisałaś, że powieści z tego gatunku nic Ci nie dają. Ja mam inne zdanie (jeśli chodzi oczywiście o mnie xD). Według mnie pokazują problemy i sposoby ich rozwiązania. Pewnie, że zdarzają się powieści tak nudne i dziecinne, że można się załamać, ale ten gatunek tak ma. Albo autor pisze świetnie, albo całkowicie do niczego, a J. Lynn zdecydowanie należy do pierwszej grupy. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też miałabym ochotę na takie odprężenie, chociaż może nie jestem jakąś ogromną fanką takich historii, to jednak coś mnie do nich przyciąga :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla przeżycia wspaniałej chwili relaksu, skusiłabym się na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie książki od jakiegoś czasu mi również przypadły do gustu. Są odstresowujące. Cenię sobie też, kiedy bohaterowie są zabawni i książka ma humor. Myślę, że "Zaczekaj na mnie" zagości u mnie na półce. Pozdrawiam :)

    polecam-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Akurat teraz przydałaby mi się książka, która by mnie odstresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Raczej rzadko sięgam po książki z gatunku New Adult, bo we wszystkich schemat jest taki sam. Ale przyznaję mam teraz ochotę na coś lżejszego więc rozejrzę się za tą książką ;)

    OdpowiedzUsuń