21 sierpnia 2014

93. "Sekret Julii" Tahereh Mafi

"Nareszcie wiem, co muszę zrobić, wreszcie jestem gotowa pomóc, wreszcie mam wrażenie, że może tym razem będę
w stanie utrzymać swoją moc pod kontrolą, i muszę spróbować.
Więc cofam się chwiejnie.
Zamykam oczy.
I daję z siebie wszystko.


Kontynuacja bestsellerowej powieści Dotyk Julii, która podbiła serca czytelników na całym świecie.


Julia z Adamem uciekają z kwatery Komitetu Odnowy i trafiają do Punktu Omega, przystani dla ludzi o szczególnych zdolnościach.
Wreszcie są bezpieczni. Sielanka zakochanych trwa jednak krótko. Julia poznaje sekret, który może przekreślić ich wspólne marzenia o szczęściu…"


„Dotyk Julii” dosłownie pochłonęłam. Szalenie mi się spodobał i byłam ogromnie szczęśliwa, kiedy wygrałam drugi tom tej trylogii. „Sekret Julii” chwilę czekał w swojej kolejce, a kiedy zaczęłam go wreszcie czytać... No cóż, czytałam na raty.

Julii i Adamowi udało się uciec z Komitetu Odnowy. Znaleźli schronienie w Punkcie Omega, gdzie wreszcie mogą czuć się bezpiecznie. Szczęście nie trwa jednak długo. Julia odkrywa sekret, który odmieni jej życie, a sytuacja staje się jeszcze gorsza, gdy Komitet postanawia pozbyć się swoich wrogów...

Wiecie jak to jest, kiedy historia porywa Was, nie możecie się od niej oderwać, długo czekacie na możliwość przeczytania następnego tomu, a kiedy już to następuje jesteście... Zawiedzeni? Dokładnie tak się czuję. W połowie książki musiałam przerwać, wróciłam do niej po jakimś czasie i czytanie szło mi w ślimaczym tempie, nie mogłam się doczekać końca.

Niesamowicie denerwowała mnie Julia. A problem jest tym większy, że to właśnie ona prowadzi narrację. Irytowała mnie, gdyż była słaba, uzależniona od innych, beznadziejnie zakochana w Adamie i to w ten wkurzający sposób. Przy nim robiła się taką drobną, zagubioną istotką, drżała pod byle dotykiem, robiła się rozkojarzona. Gdyby wyciąć z tej powieści opisy uczuć Julii do Adama bądź Aarona, to niewiele by zostało. Od dziewczyny, która tak wiele przeszła w życiu i wycierpiała, oczekiwałam ognia, walki, siły, samodzielności. Dopiero pod sam koniec zaczęła pokazywać, że może taka być. I to sprawia, że zakończenie książki poprawiło moje odczucia wobec tej historii.

Gdyby nie to, że narracja Julii nie przypadła mi do gustu, zapewne bardziej podobałaby mi się książka. Sama fabuła jest naprawdę ciekawa, chociaż zapewne powtarzalna. Nie zmienia to jednak faktu, że wątek walki między Komitetem Odnowy a mieszkańcami Punktu Omega był interesujący. Jak dla mnie to zdecydowanie najmocniejszy punkt powieści, więc żałuję że nie poświęcono mu więcej miejsca. Chętnie dowiedziałabym się również więcej o darach, które posiadają niektórzy bohaterowie.

Podsumowując, na pewno sięgnę po „Dar Julii”, czyli trzeci tom serii. Chcę wiedzieć jak zakończyła się ta historia, a także liczę na to, iż Julia stanie się wreszcie silną, niezależną kobietą. Żałuję, że „Sekret Julii” wywarł na mnie tak słabe wrażenie, ponieważ pierwszą częścią byłam naprawdę zachwycona. Oby to negatywne uczucie zostało wymazane przez ostatni tom.

10 komentarzy:

  1. Serię o Julii albo się kocha, lub nie, ja należę do tych pierwszych, a trzecią częścią na pewno się nie zawiedziesz

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię Julkę, ale bez przesady. Trylogia jest fajna i chyba już po przeczytaniu Daru wiem, że Sekret wypadł najgorzej. W sumie to nie pamiętam nawet co zdarzało się w której książce. Zdecydowanie Dotyk jest najlepszy z całej trylogii, ale wiem, ze na ten temat sa różne zdania.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam całą serię, kocham, kocham i jeszcze raz kocham <3 i Ty z pewnością też pokochasz Dar, bo jest cudowny! :D Fakt, w Sekrecie Julia była troszkę denerwująca :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm, "Dotyk Julii" bardzo mi się spodobał i mam nadzieję, że tak będzie również z kolejną częścią, która jeszcze przede mną :) Tak czy owak, na pewno przeczytam całą serię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Po raz kolejny widzę ,że mamy podobny gust i z pewnością będę tutaj częściej wpadać . A co do "Sekret Julii " najgorszą rzeczą w tej książce była samo Julia , jak doskonale zauważyłaś stała się strasznie irytująca ,oby w trzecim tomie była lepsza .. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sporo o niej słyszałam i nawet chcę przeczytać, ale jeszcze tego nie zrobiłam. Póki co-pierwsza część czeka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Marzę o tej serii, ale chyba nie za szybko zobaczę ją w bibliotece :c

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciągle mam w planach ta serię po serii "Igrzyska śmierci" i "Niezgodna". Teraz zaczęłam serię "Delirium", wiec jak ją skończę zabiorę się za Julię :). Twoja ocena jeszcze bardziej mnie do tego zachęca :)

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Okładki tej serii mi się podobają, ale fabuła nie mieści się niestety w moim guście czytelniczym.

    OdpowiedzUsuń