26 lipca 2014

84. "Zakochać się" Cecelia Ahern

"Losy Adama Basila i Christine Rose splatają się pewnej nocy, kiedy na dublińskim moście Christine powstrzymuje Adama przed popełnieniem samobójstwa. Młodzi ludzie zawierają szaloną umowę: Adam na zawsze zrezygnuje z samobójczych zamiarów, jeśli przed jego trzydziestymi piątymi urodzinami Christine zdoła go przekonać, że jednak warto żyć. Urodziny zbliżają się wielkimi krokami... Rozpoczyna się niezwykły wyścig z czasem, w którym główną nagrodą jest nie tylko życie, lecz także - a może przede wszystkim - miłość."

Czy ktoś z Was kiedykolwiek miał myśli samobójcze? Albo spotkał kogoś, kto chciał zakończyć swoje życie? Na szczęście nie dotyczy mnie żadne z tych pytań, bo powiem Wam szczerze, że nie wiem, czy potrafiłabym znaleźć odpowiednie słowa, aby pomóc komuś w tak ciężkiej sytuacji. Bohaterka „Zakochać się”, Christine Rose, aż dwa razy była świadkiem próby samobójczej. I każda z nich zmieniła jej życie.



Christine poznała Adama Basila w nietypowej sytuacji. Mężczyzna chciał skoczyć z mostu, ale ona nie chciała wypuścić go z objęć. Aby wyperswadować mu samobójstwo, obiecała pomóc mu odnaleźć radość z życia na nowo, odzyskać utraconą miłość, a także rozwiązać problemy z pracą. Nie wiedziała jednak, że na dokonanie tego cudu ma tylko dwa tygodnie, inaczej Adam dokończy swoje dzieło. Starając się zepchnąć swoje kłopoty na bok, poświęca się w pełni ratowaniu nieznajomego. Czy kobieta da radę unieść ciężar nie tylko swojej przeszłości, ale również niedoszłego samobójcy?



Autorka wykreowała dwójkę głównych bohaterów, którzy nie są pozbawieni wad, mają swoje gorsze oraz lepsze chwile. Christine to dobra dusza, która czerpie radość z pomagania innym. Namiętnie studiuje wszystkie poradniki, które na kilkanaście sposobów radzą jak cieszyć się drobnostkami, jak zwolnić pracownika, rozwiązać problemy. Stara się jak może, aby pozytywnie wpłynąć na życie przyjaciół oraz klientów. Tylko gdzieś w tym wszystkim sama się zagubiła. Niejednokrotnie miałam wrażenie, iż pomaga Adamowi po to, aby naprawić swoje własne błędy, kurczliwie się go trzyma, ponieważ wierzy, iż lecząc go, pomoże samej sobie. Decydowała za Adama, jakby wiedziała co jest dla niego lepsze. I chociaż można jej zarzucić, że nie zawsze działała z czystych pobudek, robiła to nieświadomie, oddała całe swoje serce, czas i energię, aby ocalić życie nieznajomemu.

Oprócz naszej dwójki, postaciami na które chciałabym zwrócić uwagę jest rodzina Christine. Jej tata i dwie starsze siostry to prawnicy, osoby czynu, które mają własne poczucie humoru. I również na swój własny sposób sprawują opiekę nad najmłodszą członkinią familii. Ich droczenie się zawsze wywoływało uśmiech na mojej twarzy.



Cecelia Ahern w zabawny sposób porusza poważny temat. Pokazuje, iż można sięgnąć dna, ale też skutecznie się od niego odbić, pokonać przeszkody, które wcześniej wydawały się nam niezniszczalne. My, jako przyjaciele, partnerzy, rodzina, powinniśmy mieć oczy otwarte, aby wcześniej dostrzec otaczające nas sygnały, które mogłyby świadczyć o załamaniu się najbliższej osoby. Musimy rozmawiać, cieszyć się drobnostkami, małymi kroczkami, które stawiamy w swoim długim życiu. Nie ma przeciwności losy, których nie dałoby się zlikwidować. Wystarczy spojrzeć na nie od innej strony, sięgnąć po pomocną dłoń, a wszystko staje się możliwe.



„Zakochać się”, podobnie jak „Sto imion” [recenzja], bardzo mi się spodobało. Autorka nie pisze poradników, ale z jej historii można wyciągnąć wiele pozytywnych rad, które ukryte są na łamach powieści. W swoim własnym stylu, lekkim i dowcipnym, Cecelia Ahern przekazuje nam dobrą energię.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję pani Darii oraz Wydawnictwu Akurat.
http://www.wydawnictwoakurat.pl/

8 komentarzy:

  1. Bardzo się cieszę, że książkę już mam w domu i niebawem będę ją czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po ''Pamiętniki z przyszłości'' na pewno przeczytam inne książki tej autorki-w tym tą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Pamiętniki z przyszłości" szalenie mi się podobały i teraz obawiam się sięgnąć po inną książkę pani Ahern, bo boję się, że nie będzie tak dobra.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo potrzebuje teraz dobrej energii, więc jak natrafię to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tą książkę na liście do kupienia, bo sam pomysł już wydawał mi się przesympatyczny i przeciekawy, a poza tym, słyszałam same pochwalne opinie o prozie pani Ahern, także... :) Wszystko przemawia za jej tworami. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro podobała Ci się ta książka, na pewno spodoba Ci się też "Pora na życie". Widzę, że rzeczywiście otwierasz się na nowe gatunki, bardzo dobre recenzje ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jestem zbyt wielką pani Ahern, więc raczej nie będę się szczególnie za tą książką rozglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam już kilka powieści tej autorki i bardzo mi się podoba styl, jakim pisze. Obecnie czekam na "Dziewczynę w lustrze" aż do mnie dotrze. A "Zakochać się" mam także w planach.

    OdpowiedzUsuń