24 czerwca 2014

76. "Ofiara" Pierre Lemaitre

"Cztery lata po tragicznej śmierci żony w życiu inspektora Verhoevena niespodziewanie pojawia się nowa kobieta i nowa miłość. Niestety, pewnego feralnego poranka jego ukochana Anne Forestier zostaje brutalnie pobita, gdy przypadkowo staje się świadkiem napadu na sklep jubilerski.
Verhoeven, by móc samodzielnie prowadzić śledztwo w tej sprawie, używa podstępu, za co grozi mu dyscyplinarne usunięcie z policji. Choć Anne rozpoznaje napastników, ich aresztowanie wcale nie jest proste, tym bardziej że wskazani przez nią przestępcy nie są faktycznymi sprawcami, a sama Anne nie jest osobą, za którą się podaje.
Dlaczego Anne Forestier pojawiła się w życiu inspektora? Jaką rolę odegrała w całej sprawie?"


„Ofiara” to trzecia, więc zarazem ostatnia część trylogii Pierre'a Lemaitre. Jest to też moje pierwsze spotkanie z tym autorem i z wykreowanym przez niego bohaterem, inspektorem Verhoevenem.

Verhoeven stracił żonę, co odbiło się głośnym echem na jego życiu. Po kilku latach los uśmiecha się do niego ponownie i splata jego ścieżki z piękną Anne. Kobieta zaczyna odgrywać coraz większą rolę w życiu inspektora, więc gdy zostaje brutalnie pobita w trakcie napadu na jubilera, mężczyzna nie waha się ani chwili i rzuca w wir śledztwa. Nie dba o konsekwencje swoich czynów, wydalenie z pracy bądź więzienie. Uparcie dąży do rozwiązania sprawy, która niestety przyniesie mu sporo bólu i otworzy stare rany.

Można powiedzieć, że Pierre Lemaitre poszedł pod prąd podczas kreowania swojej głównej postaci. Dlaczego? Czytałam wiele kryminałów, w których mężczyźni tropili przestępców. Byli to albo przyciągający uwagę, silni, dobrze zbudowani i męscy policjanci, bądź szukający pocieszenia i ulgi w alkoholu, trochę zagubieni bohaterowie. Zawsze jednak mieli w sobie to coś. Verhoeven również to coś ma, ale na pewno nie jest to uroda, wdzięk czy wzrost. Tego ostatniego zdecydowanie mu poskąpiono, gdyż mierzy zaledwie 145 cm. Czy tak niepozorny inspektor może budzić szacunek wśród współpracowników oraz przestępców? Uwierzcie mi, może. Inteligentny, sprytny, charyzmatyczny, spostrzegawczy, ale również wrażliwy, delikatny. Prawdziwy mężczyzna w skromnym ciele.

Po szybkim rozpoczęciu akcji, zaczyna się pojawiać coraz więcej tajemnic, niewiadomych. Dlaczego ktoś tak usilnie stara się zabić Anne? Co kobieta zobaczyła podczas napadu? Czy Verhoeven znajdzie rozwiązanie zagadki, a może utknie w martwym punkcie? Czy sprawa naprawdę jest tak przejrzysta, a może ktoś próbuje oszukać sprytnego detektywa? Cały czas zastanawiałam się nad rozwiązaniem tych zagadek, bo nic nie było takie jasne i przewidywalne. Jak głosi napis na książce, „Przeczuwamy zaledwie jedną setną tego, co nas spotyka”. W przypadku tej historii, jest to naprawdę dobry cytat. Do samego końca nie byłam pewna jak zakończy się ta opowieść. Miałam w głowie wiele scenariuszy i każdy z nich wydawał się być realny.

Cała akcja zamknięta jest w trzech dniach. Doskonale o tym wiemy, gdyż książka podzielona jest na takie właśnie części. Do tego śledzimy wydarzenia chronologicznie według godzin. Narracja podzielona jest na trzecioosobową, gdy opisywane są zdarzenia towarzyszące inspektorowi, a także pierwszoosobową, z perspektywy naszego przestępcy. Chociaż śledziłam poczynania kryminalisty i miałam informacje z pierwszej ręki, wcale nie było wiadome kim tak naprawdę jest owy mężczyzna. Styl Lemaitre nie jest również typowy. Zdania często były długie, jakby starano się w nich zawrzeć monolog wewnętrzny bohatera. Czytało mi się jednak szybko i przyjemnie, bez żadnych trudności w zrozumieniu.

„Ofiara” to mój pierwszy kryminał francuski, ale na pewno nie ostatni, ponieważ z chęcią zapoznam się z poprzednimi częściami o inspektorze Verhoevenie. Zafascynował mnie nie tylko główny bohater, ale również ciekawie skonstruowana fabuła. Polecam zarówno fanom kryminałów, jak i poszukiwaczom interesującej lektury. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję pani Annie oraz Wydawnictwu Muza.
muza.com.pl

11 komentarzy:

  1. Mój egzemplarz czeka na przeczytanie, a Twoja recenzja zachęca, by sięgnąć po niego jak najszybciej. Ciekawi mnie zwłaszcza krótki czas akcji - zastanawiam się, jak autor sobie z tym poradził, domyślam się, że dużo się dzieje i wszystko jest dokładnie opisane. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię kryminały, ale nie ciągnie mnie do tej książki jakoś szczególnie. Chyba zacznę najpierw od pierwszej części i wyrobie sobie opinię o tym autorze, zanim sięgnę po "Ofiarę" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tę książkę na półce, obawiałam się, czy nie zacząć od Alexa, ale ponoć seria tak skonstruowana, że nie trzeba czytać po kolei.

    OdpowiedzUsuń
  4. :) kryminał to jest to :) przeczytam na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam zbyt dużo kryminałów, wręcz mało, jednak teraz chcę to zmienić. Tą książkę chyba sobie odpuszczę i zacznę od Christie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka już czeka na mojej półce. Jestem jej bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z kryminałami raczej często się nie spotykam, a francuskimi to już w ogóle. Nie wiem czy na swojej czytelniczej liście mam w przeczytanych książkach, w ogóle jakąkolwiek książkę autorstwa francuskich pisarzy. :o Dziwne. Na razie, raczej podziękuję, ale kiedy najdzie mnie ochota na jakiś kryminał... kto wie. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  8. No ja dalej się rozkręcam z kryminałami (wiem, mówię tak od roku, ale na moje usprawiedliwienie powiem, że jeden stoi na półce i czeka!), więc jeśli coś to po tę jak i inne części sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Co rusz, to spotykam na blogach recenzje kryminałów. Chyba będę musiała się do nich w końcu przekonać ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z chęcią zapoznałabym się z tą książką :)

    OdpowiedzUsuń