23:04:00

70. "Cięcie" Veit Etzold

"Masz na Facebooku 438 przyjaciół.
I jednego wroga.

Przyjaciele są wirtualni,
wróg jest prawdziwy.

Namierzy Cię.
Wytropi.
Zabije.

Masz na Facebooku 438 przyjaciół, ale żaden z nich nie zorientuje się, że nie żyjesz."


„Cięcie” to debiutancka powieść Veita Etzolda, absolwenta anglistyki i historii sztuki. Pracował on w bankowości, mediach i szkolnictwie, a jego książka okazała się sukcesem. Postanowił więc poświęcić się tylko pisarstwu oraz doradztwu biznesowemu.

Clara Vidalis jest nadkomisarzem w wydziale zabójstw Krajowej Policji Kryminalnej. Młoda, obiecująca, świetna w przypadkach seryjnych morderców i patologicznych przypadków. Na swojej drodze spotyka wielu niebezpiecznych przestępców, jednak żaden z nich nie może równać się z Bezimiennym. Niezwykle inteligentny zbrodniarz, który z niewiadomych powodów zwraca się bezpośrednio do Clary. Co łączy tego okrutnego mężczyznę z utalentowaną panią nadkomisarz? Czy kobieta rozgryzie zagadkowego zabójcę i zapobiegnie dalszemu rozlewowi krwi?

Autorowi udało się wykreować bardzo ciekawą postać, owego seryjnego mordercę. Nie chciałabym za dużo zdradzać, jednak zwraca on uwagę swoją niebywałą wręcz mądrością, opanowaniem oraz spokojem z jakim dokonuje zbrodni. Wielu innych morderców już dawno dałoby się złapać, tymczasem to on wodzi policję za nos, skutecznie wykorzystuje nowinki technologiczne, niebezpiecznie zbliża się do niewinnych osób, które nie spodziewają się z jego strony zagrożenia.

Podczas czytania lektury przeskakujemy nie tylko między bohaterami, ale również czasem wydarzeń. Na początku starałam się odnaleźć połączenie między wątkami. Wraz z biegiem akcji zaczęły się one łączyć, nabierając jasności i przejrzystości. Dzięki temu poznajemy motywy kierujące Bezimiennym, jego przeszłość oraz teraźniejszość, w której popełnia swoje zbrodnie, ale również śledzimy pracę policji, często mozolną, choć wciąż poruszającą się do przodu. Dużo miejsca poświęcone jest tutaj profilowaniu psychologicznemu przestępcy, co uznaję za ciekawy dodatek, wzbogacający książkę. Uzupełnia nam on historię mordercy, ale również nawiązuje do głównej bohaterki, Clary Vidalis.

Książka Etzolda, oprócz ciekawej fabuły, ma również inną cechę, na którą warto zwrócić uwagę. Autor odwołuje się do popularnych portali społecznościowych, do zaniku interakcji w realnym świecie między ludźmi, ograniczeniu kontaktu do Facebooka bądź innych witryn. Jego wizja przedstawiona w „Cięciu” nie jest niestety tylko fikcją pozbawioną prawdy. Bardzo często utrzymujemy nasze relacje ze znajomymi wyłącznie za pomocą komunikatorów, nawiązujemy nowe kontakty z obcymi ludźmi w Internecie, ograniczając się tylko do tego medium, nie przenosząc tego do rzeczywistości. Ktoś bardzo łatwo może się za nas podać, a nasi rzekomi bliscy nawet się nie zorientują, a przynajmniej nie tak szybko, jakbyśmy sobie tego życzyli.

Bardzo rzadko w swoich recenzjach zwracam uwagę na wygląd książki. Tym razem zrobię jednak wyjątek od tej reguły, ponieważ okładka – chociaż prosta – bardzo przypadła mi do gustu. To przecięcie oprawy, sugerujące tytułowe cięcie, jest naprawdę świetnym pomysłem. Na plakatach wydawało mi się, iż dodatkowo wzmocnione jest to wypukłą iluzją krwi spływającej z tych szram. Niestety w rzeczywistości ich nie ma, a byłby to świetny dodatek. Mimo to, okładkę uważam za jedną z ciekawszych.

Przez dość długi czas, myślałam iż wiem, kto zabija niewinne osoby. Starałam się nad interpretować tekst, co jak się okazało – nie przyniosło żadnego skutku. Spodziewałam się sporej dawki emocji, trzymania w napięciu, zwłaszcza iż początek był naprawdę dobry. Akcja nabierała tempa, ale niestety nie czułam zbyt wielkich nerwów podczas czytania. Zakończenie książki już zdecydowanie mnie zawiodło. Lekturę uznaję za interesującą, ma momenty napięcia, ale oczekiwałam czegoś intensywniejszego. Debiut jest udany, na pewno wart zauważenia i zapamiętania autora. Liczę, iż zaskoczy nas w przyszłości, bo ma do tego zadatki. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję pani Ewie oraz Wydawnictwu Akurat.
http://www.wydawnictwoakurat.pl/

10 komentarzy:

  1. Kurczę, naprawdę zaciekawiła mnie Twoja recenzja. Szczególnie te odwołania do portali społecznościowych, bo jak na razie nie spotkałam się jeszcze z czymś takim w książkach, a jestem otwarta na nowe doświadczenia :) Z pewnością jak tylko na nią natrafię, to od razu przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie przeczytam tę książkę. Ciągnie mnie do niej odkąd weszła na rynek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, jaram się! Mam na nią wielką ochotę! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda mi się przeczytać tę książkę, bo naprawdę intrygująco ją opisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przymierzam się to przeczytania tej książki. Póki co słyszę o niej same pochwały :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam już kilka razy o tej książce. Chciałabym się przekonać, czy trafi w mój gust.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z chęcią bym się z nia zapoznała. Niech tylko obecny stosik się zmniejszy... ;)
    Świetny wstęp!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kryminałów nie czytuję za dużo, ale jeśli już, to staram się naprawdę starannie dobierać pozycje. Na przedstawioną przez ciebie książkę - "Cięcie", niestety (pomimo niezwykle urzekającej okładki, popieram twoje zdanie) nie mam ochoty. Chyba głównie przez wzgląd na to co napisałaś o zakończeniu. Moim zdaniem, to właśnie ono w książkach powinno być najciekawsze, najbardziej zaskakujące, przesycone grozą/szczęściem/smutkiem - po prostu potężnym uczuciem. Jeśli jest nijakie - obawiam się, że nie jest to pozycja dla mnie :)
    Natomiast życzę miłego czytania zainteresowanym :)
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  9. Już tyle naczytałam się pozytywnych opinii o książce, że już nie mogę się doczekać, kiedy i ja będę mogła wyrazić swoje zachwyty :) Choć sama tematyka brzmi tak realnie, że aż przerażająco...

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mnie intryguje ta książka. A Ty dodatkowo to podsyciłaś. Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Licencja na czytanie , Blogger