20 stycznia 2014

41. "Zawstydzić silnych" Sarah Williams

"Miała znowu zostać mamą, radość całej rodziny rosła z dnia na dzień.  Ale badanie ultrasonograficzne zmieniło wszystko.Kiedy Sarah Williams dowiedziała się, że dziecko w jej łonie nie przeżyje porodu, stanęła wobec dylematu, jakiego boją się wszyscy rodzice.Czy pójdę za nagląca radą lekarzy?Czy może pójdę za swoim sercem?A jeśli wybiorę drugą drogę, to jak mam to przeżyć?"
"Zawstydzić silnych. Wyzwanie nienarodzonego życia" to prawdziwa historia autorki Sarah Williams. Wszystko zaczyna się pięknie. Stał się cud, modlitwy kobiety oraz jej rodziny spełniły się - Sarah zaszła w ciążę. Podczas jednego z badań USG dowiedziała się, że córka nie przeżyje porodu, ponieważ jest chora. Lekarze doradzali jej aborcję, również dla jej własnego zdrowia.

Bardzo ciężko jest recenzować taką książkę. Nie chodzi w niej o wartką fabułę, ciekawe postacie czy zaskakujące zakończenie. Nie ważny jest styl autorki czy szata graficzna książki. Ważna jest treść, którą Sarah chce przekazać. A czy można oceniać tak ciężką i przykrą historię, tak intymną? Wydaje mi się, że jest to niemożliwe.

Nie życzę nikomu takiego momentu w życiu, gdy przyjdzie zmierzyć się z decyzją o aborcji. Raczej nikt nie jest gotowy na taką chwilę, na każdego spadłoby to jak grom z jasnego nieba. W chwili pełnej radości i nadziei, wszystko nagle zostaje odwrócone do góry nogami.

Sarah i jej mąż Paul zrezygnowali z aborcji i postanowili donosić ciążę. Piszę postanowili donosić, ponieważ dla obojga był to trudny czas. Chociaż to Sarah nosiła w sobie dziecko, Paul równie mocno przeżywał ten okres, wspierał żonę cały czas i z całych sił. Podobnie jak rodzina i przyjaciele, którzy łączyli się z nimi modlitwą, dobrą myślą. Dla wielu osób ich decyzja była niezrozumiała, w końcu wiedzieli, że dziecko nie przeżyje porodu, urodzi się martwe. Mimo to, głosili swoje zdanie i śmiało stawiali czoła wszystkim przeszkodom. Nie było łatwo, przez wzgląd na kłopoty zdrowotne Sarah oraz psychikę całej rodziny. Ale w życiu nigdy nie jest łatwo.

"Zawstydzić silnych" to wzruszająca historia rodziny wystawionej na ciężką próbę, próbę wiary. Williamsowie często czuli się porzuceni przez Boga, nie wiedzieli jaki jest cel ich cierpień, ale ufali Bogu i to jemu zawierzyli swój los. Sarah nie kryła swoich chwil zwątpienia, ale odnajdywała siłę w Piśmie Świętym i modlitwie. Czuła miłość, która otaczała ją ze strony rodziny i przyjaciół. Poczuła również więź z ukochaną córką, którą nosiła w sobie, oraz więź z Bogiem. Nie jestem nawet w stanie wyobrazić sobie, co musiała czuć ta rodzina. Jestem jednak pod wrażeniem ich siły, a także dojrzałości córek Sarah. Jestem pod wrażeniem tego, jak bardzo można wierzyć i jaką moc można czerpać z modlitwy. Książka wzbudza emocje, porusza temat, który w Polsce jest raczej tabu, ukazuje krzywdzące prawa, a także daje do myślenia.

9 komentarzy:

  1. Hej! ta książka przykula moją uwagę na maksa! :)
    Muszę przeczytać :))
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kapturek uwielbia wzruszające historie, ale na jej półce jest kilka takich perełek, więc z tej musi zrezygnować :c ale tytuł zapamięta, skoro polecasz! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Recenzja zachęcająca , musisz mi to Szusteczko pożyczyć !

    OdpowiedzUsuń
  4. Może kiedyś. Jak na razie mnie do niej nie ciągnie, choć z pewnością jest warta przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Może przeczytam jak bede miala okazje

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawa fabuła. Będę pamiętać o tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie coś dla mnie. :)

    http://po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej, historia zdecydowanie warta uwagi i chociaż mało popularna, gdyż słyszę o niej po raz pierwszy, to chyba trzeba ją przeczytać, ze względu na fabułę i wątek wyboru.

    OdpowiedzUsuń