20:23:00

Wyniki Konkursu Świątecznego

Kochani, muszę przyznać, że nie spodziewałam się takiego odzewu! Zgłosiły się 24 osoby, co dla mnie jest wynikiem naprawdę rewelacyjnym. Jest mi z tego powodu bardzo miło :)

Zacznę od zwycięzcy wybranego poprzez losowanie. Na żółtych karteczkach wypisałam Wasze nicki z maila, a później z zamkniętymi oczami wybrałam jeden z nich :)


Pierwszą nagrodę otrzymuje...



Druga nagroda sprawiła mi ogromny problem. Żałuję, że nie mogę nagrodzić Was wszystkich, ponieważ każda odpowiedź była wyjątkowa i powodowała uśmiech na mojej twarzy :) Pomysł na wigilijne rozgrzanie w chłodną noc przez Jona Snowa albo oglądanie umięśnionej klaty Kenji'ego... No cóż, muszę przyznać, że zdecydowanie podoba mi się takie podejście ;) Wiele Waszych odpowiedzi mnie wzruszyło, ponieważ pisaliście o tym, aby nie spędzać świąt w samotności, że liczą się prezenty od serca, a nie ich cena. Wspominaliście moich ulubionych bohaterów, jak Gandalf, Tyrion, Zgredek czy powieść "Dzieci z Bullerbyn". Muszę przyznać, że chyba nigdy więcej nie zrobię konkursu, w którym sama będę wybierała zwycięzców, bo jest to istny ból głowy!

Przechodząc jednak do meritum sprawy. Postanowiłam wybrać odpowiedź przesłaną przez Ewę Pałetko! Święta opisane przez nią wydają mi się bardzo ciepłe, wesołe, pełne miłości i śmiechu. Wyobrażając je sobie (ponieważ bohaterów oczywiście znam) mam uśmiech na twarzy i sama chętnie bym się przeniosła do tego świata :)

Nagrodzone odpowiedzi:

- Blog Recenzencki

#3 "Gdybyś mógł/mogła spędzić święta z wybranymi fikcyjnymi bohaterami, kto by to był i jak byś je spędził/a?"
Ci, którzy mnie znają, nie powinni być zdziwieni, że święta spędziłabym z Alanem Christoffersen'em. Jest to główny bohater serii Dzienników pisanych w drodze, których autorem jest Richard Paul Evans. [Nawiasem, jeśli ktoś nie zna autora, ani nie czytał "Dotknąć nieba" cz.I i "Na rozstaju dróg" cz.II, to zachęcam! Gorąco!] 

Dlaczego on? Dlaczego z nim? Ja, tak jak i on, jesteśmy ludźmi po przejściach. Nasze życie nigdy nie było łatwe. Ale na pewno jest ono bogate w taką lekcję, której nie da się nigdzie wyczytać. Musielibyśmy wejść w czyjąś skórę, co nie jest realne... Alan nauczył mnie jak odbyć podróż przez własne słabości, upadki, cierpienie... i żyć dalej. 
Wiecie, ludzi można podzielić na takich, którzy są silni. Mają mocną pozycję w życiu. Silne plecy. Twardy tyłek. Oraz tych, którzy sprawiają takie wrażenie. Ja i Alan jesteśmy z jednej masy. My dopiero uczymy się mieć twardy tyłek. Ale wiemy... że jeśli pozbędziemy się swojej wrażliwości, nigdy już nie będziemy tacy sami. 
Spędziłabym Święta na rozmowie. Bo wiem, że jest on jedną z tych osób, z którymi czas staje w miejscu. Czasem się łapię na tym, że szukam mężczyzny, który byłby nim. Ale w tłumie osób, które gdzieś się obok przewija nie ma tak "pięknej" duszy. Nie ma tak dobrego i mądrego człowieka. A szkoda... Bo pięknie byłoby razem pomówić, a jeszcze piękniej byłoby pomilczeć, wiedząc, że przecież się rozumiemy. 
Jeśli ktoś z Was dojdzie do tego momentu, w którym obecnie jestem ja... To zrozumie jak bardzo czasem człowiek potrzebuje rozmowy z bratnią duszą. Jak dobrze byłoby zrzucić ten ciężar ze swoich ramion i odpocząć. 
- Ewa Pałetko

#3 "Gdybyś mógł/mogła spędzić święta z wybranymi fikcyjnymi bohaterami, kto by to był i jak byś je spędził/a?"

Gdyby dane mi było spędzić święta z wybranymi fikcyjnymi bohaterami z pewnością byłaby to rodzina Weasley'ów z "Harry'ego Pottera". Uwielbiam poczucie humoru i beztroskę bliźniaków, rozsądek i ciekawość świata pana Weasley'a, troskę i ciepło pani Weasley, "uczuciowość" Rona, szczerość Ginny, odwagę Charliego, wilcze cechy Billa, a nawet trochę lubię protekcjonalność Percy'ego.
Te święta na pewno byłyby pełne radości, ciepła i humoru. Każdy zadbałby o to, aby ani na chwilę nie ustał świąteczny rozgardiasz. Harry i Hermiona, którzy również gościliby w domu Weasley'ów uświetnialiby grono wigilijnych biesiadników. 
Stół byłby zastawiony najpyszniejszymi potrawami przygotowanymi przeze mnie, panią Weasley, Ginny i Hermionę. Nie zabrakłoby również kufli kremowego piwa, kieliszków wspaniałego wina, no i oczywiście kuszących ciast pani Weasley. 
Wszyscy bylibyśmy weseli, energiczni, najedzeni. Wieczorami siedzielibyśmy ogrzewani blaskiem kominka i rozmawialibyśmy do późnej nocy. 
Myślę, że to byłyby najlepsze święta w moim życiu.

Zwycięzcom gratuluję!  
Skontaktuję się z Wami mailowo w sprawie adresu do wysyłki nagród niespodzianek :)

Zapraszam Was do czytania dzisiejszej recenzji "Sędziego Di i złotych morderstw" Roberta van Gulika [klik] :) 

10 komentarzy:

  1. Gratuluję bardzo i może nastepnym razem sie uda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję :) Ciekawe wypowiedzi :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję wygranym :)
    Może następnym razem uda mi się wygrać ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. no gratulacje się należą, bo wybór na pewno do łatwych nie należał :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję bardzo :) Nie spodziewałam się tego i jest mi niesamowicie miło :)
    I, oczywiście, gratuluję drugiemu zwycięzcy :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Licencja na czytanie , Blogger