11 grudnia 2013

31. "Przyjaciele po grób" Nele Neuhaus

"Gdy pracownik zoo w Kronbergu znajdzie ludzką rękę, komisarz Oliver von Bodenstein i jego koleżanka Pia Kirchhoff wdrożą śledztwo, które zatoczy szeroki łuk, nie omijając bogatych udziałowców holdingów budowlanych, najwyższych urzędników miejskich, genialnych młodych informatyków oraz bezkompromisowych ekologów. 

Dochodzenie nie oszczędzi też dyrektora zoo Christopha Sandera, w którego niewinność wierzy jedynie zauroczona komisarz Kirchhoff... 
Od pierwszych stron książki wchodzimy w świat zawikłanych układów świata biznesu i wraz z głównymi bohaterami gubimy się w gąszczu sprzecznych tropów. Kto zabił Hansa-Ulricha Pauly'ego, znanego ekologa i obrońcę przyrody? Dla wielu był solą w oku, ale który z jego oponentów odważyłby się posunąć do zbrodni?"
Kiedy zobaczyłam, że do wygrania w konkursie jest książka Nele Neuhaus "Przyjaciele po grób", postanowiłam wziąć udział. Szczęście mi dopisało i wygrałam! Czytałam wcześniej "Śnieżka musi umrzeć" [klik] tej autorki i byłam z niej naprawdę zadowolona. Jak wygląda sprawa z jej kolejną książką?

Głównymi bohaterami serii są komisarz Oliver Bodenstein oraz jego współpracownica, Pia Kirchhoff. Wraz ze swoim zespołem rozwiązują sprawy kryminalne, które maja miejsca w pobliżu malowniczych gór Taunus. Tym razem ofiarą pada zagorzały ekolog, który dla wielu osób stanowił zagrożenie. Wybuchowy temperament i upór w dążeniu do celu, sprawiają iż wiele osób chętnie usunęłoby go ze swojej drogi. Zwłaszcza, gdy w grę wchodzą duże pieniądze oraz wizerunek wielu majętnych i szanowanych osób. Ofiara była jednak również mentorem wielu zapatrzonych w niego nastolatków, co nie zawsze wprawiało ich rodziców w zachwyt.

"Przyjaciele po grób" jest kryminałem, który od początku do końca trzyma nas w napięciu i niepewności. Podejrzanych przybywa, pojawiają się kolejne prawdopodobne motywy zbrodni, jednak wszystkie okazują się być ślepą uliczką. Pomyślicie sobie zapewne, że jest to jedno wielkie pomieszanie z poplątaniem. Nic bardziej mylnego. Neuhaus utrzymuje wszystko w spójnej formie, każda opcja jest możliwa i nikogo nie możemy tak naprawdę wykluczyć z grona podejrzanych. Do samego końca miałam wątpliwości co do mordercy, ponieważ każda osoba miała sposobność oraz dobry powód do popełnienia morderstwa. Nie było to puste mieszanie nam w głowach, szukanie podejrzanych na siłę, a odpowiednio przemyślane działanie.
"- Niestety tak - potaknął z powagą Bodenstein. - Bardzo mi przykro, ale muszą państwu przekazać tę wiadomość. Państwa syn nie żyje.

Przez kilka sekund nic się nie działo. Rodzice nastolatka patrzyli to na siebie, to na policję, a w ich oczach bezradność i strach mieszały się z niedowierzaniem. Bodenstein aż nazbyt dobrze znał takie reakcje. Ludzie zawsze zachowywali się tak samo."
W przypadku głównych bohaterów, widzimy ich ze strony zawodowej, ale również prywatnej. Mamy przyjemność obserwować ich życie rodzinne, początkujące romanse. W ten sposób lepiej ich poznajemy, mamy szerszą perspektywę na ich zachowanie. Umożliwia nam to również narrator, który towarzyszy im naprzemiennie. Pozostałych członków zespołu poznajemy tylko pobieżnie. Więcej możemy dowiedzieć się o podejrzanych, ponieważ w wyniku śledztwa wychodzą na jaw ich sekrety.

W tym miejscu muszę wspomnieć o początkującym romansie, który nawiązuje Pia Kirchhoff. Kobieta czeka na rozwód, ponieważ jej małżeństwo wypaliło się. Pragnie znów czuć motylki w brzuchu, miękkość kolan, tą radość na widok drugiej osoby. Dzięki autorce, mogłam odczuwać te emocje wraz z bohaterką. Czułam jej ekscytacje i niepewność, a także to radosne oczekiwanie na wiadomość od drugiej osoby. Był to bardzo fajnie wprowadzony wątek miłosny, delikatnie w tle, bez mocnego narzucania się.

Chociaż "Przyjaciele po grób" została w Polsce wydana później niż "Śnieżka musi umrzeć", jej akcja ma miejsce wcześniej. Trochę mnie to na początku zamotało, ponieważ miałam rozbieżność pewnych faktów. Ale nie była to wada książki, a jedynie nieodpowiednia kolejność czytania.

Powieść czyta się naprawdę z przyjemnością, ponieważ jest to dobrze napisany kryminał, z zawiłą intrygą, trzymającą w pełnym napięciu. Nie ma tutaj przypadkowych zachowań. Styl autorki jest lekki, co dodatkowo wpływa na pozytywny odbiór książki. Mogę Wam ją z czystym sumieniem polecić.

4 komentarze:

  1. szkoda, że wiele wydawnictw zamiast stawiać na chronologiczną kolejność to w pierwszym rzucie wydaje największy hit, a dopiero potem dopełnienie serii. Śnieżka też mnie zauroczyła, ale po resztę sięgnę dopiero gdy będę je miała we właściwej kolejności. szkoda się motać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobra intryga to podstawa kryminału. Zapiszę sobie tutuł tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nigdy nie miałam okazji przeczytać dobrego kryminału, ale po Twojej recenzji widzę, że muszę to zmienić. I to szybko! :)

    Pozdrawiam, Czarny Kapturek

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli będę miała ochotę na kryminał, to możliwe, że sięgnę właśnie po ten, bo zapowiada się całkiem nieźle. :)

    OdpowiedzUsuń