29 listopada 2013

28. "Kostka" Iza Korsaj

"Nie jestem chirurgiem-rzeźnikiem. Jestem inżynierem Naprawy. Na razie tej zwykłej, od ciała. To od ciebie rozpocznę przygodę z Naprawą umysłu. Prócz zabijania tylko ona jest w stanie mnie zaspokoić. Musi do niej dojść, abym nie został mordercą. Powinieneś być mi wdzięczny. Chcę ci ofiarować nowe, pozbawione ograniczeń życie."
"Kostka" to thriller, w którym główną rolę odgrywa psychika. Jak głosi napis na okładce, jest to "fascynująca podróż w głąb umysłu rasowego psychopaty". Chociaż czasem opisy na okładkach mijają się z prawdą i treścią, tym razem jest to idealnie trafione hasło.

Biję brawa dla autorki, która stworzyła postać doktora Marvina Crossa. Mężczyzna wyprany z emocji, któremu radość sprawiają tylko cierpienia innych, zwłaszcza gdy może je samodzielnie powodować. Jak to zatem możliwe, że nie wzbudził on we mnie bezwzględnego wstrętu, niechęci? Ba, momentami myślałam nawet o nim cieplej, jako o osobie, która jednak pomaga innym, chociaż tak naprawdę robi to dla własnej satysfakcji. Bądźmy szczerzy, Cross to zdeklarowany egoista, pewny siebie i swoich umiejętności, wiedzy, banalnie łatwo przychodzi mu manipulacja innymi. Jednak czuje się coraz bardziej nienasycony, stawia sobie poprzeczkę coraz wyżej.
"Zostawmy przeszłość w grobie zapomnienia. Ale nie da się żyć bez tożsamości. Przeszłość zawsze odciska na niej swe piętno. Bez wyjątku, dobra czy zła. Nie można przed nią uciekać. Choć można ją wymyślić od nowa, na swoich zasadach. Można też ją zaakceptować i żyć bez balastu."
Wkradamy się w umysł nie tylko dr Crossa, ale również jego ofiary. Podejrzewam, że autorka musiała spędzić trochę czasu nad zagadnieniami z psychologii, ponieważ stworzyła świetną historię o ludzkich słabościach, ułomnościach, walce z przeszłością i gniewem. Pokazała też, jak wiele zależy od naszych decyzji oraz przeszłości, dzieciństwa. Sam Marvin ukrywa pewne wspomnienie, które być może miało wpływ na jego charakter.

Obiła mi się o uszy opinia, że w "Kostce" są brutalne sceny. Przyznaję, występują takie. Nie odstraszyły mnie one jednak, nie spowodowały niechęci. Chociaż były momenty pełne krwi, tak naprawdę ciągle skupiałam się na tym, do czego one mają prowadzić, jaki efekt mają wywołać. Nie były to tortury bez celu, psychika miała zwyciężyć nad ciałem.
"Trójkę osobiście uznaję za nudną. Ta opcja jest raczej przenośnią niż fizyczną niedogodnością w życiu. Niemniej po jej wyborze Jerry i tak zwracałby powszechną uwagę gawiedzi. Już samo przeprowadzenie trójki byłoby dla niego traumatycznym przeżyciem. Ale to i tak niewiele w porównaniu z czwórką. Tak, przy wymyślaniu czwóreczki byłem po prostu złośliwy."
Książka jest podzielona na trzy części: JERRY, MARVIN i KOSTKA. W pierwszej z nich poznajemy bohatera, który będzie poddawany Naprawie. Kolejna jest cofnięciem się w czasie, gdy Marvin wybiera sobie Jerry'ego na ofiarę, poznajemy doktora i fragmenty jego głębokiej i skrywającej wiele zagadek psychiki. KOSTKA jest już skupiona na samej Naprawie.

Iza Korsaj debiutowała tomikiem opowiadań, teraz napisała thriller, ale równie dobrze spisałaby się w roli poetki. W "Kostce" mamy bowiem możliwość poznania fragmentu jej talentu do rymowanek i wierszy.
"Aniołek jest słaby, do jasnej cholery, 

Aniołek ten ma na imię Jerry!
Aniołek więcej uciekać nie będzie,
Gdy palców się u swych nóżek pozbędzie!"
Jest to kolejna polska powieść, którą w ostatnim czasie miałam okazję przeczytać. Wrażenia mam zdecydowanie pozytywne. Od rewelacyjnej okładki, która przypadła mi do gustu, po samą treść - wszystko jest dopracowane. Iza Korsaj jest zdecydowanie odpowiednią kobietą na odpowiednim miejscu. Cieszę się, że już pracuje nad kontynuacją "Kostki", ponieważ zakończenie dało mi naprawdę sporo nadziei na kolejną część emocjonujących wydarzeń, walki z samym sobą. Przy okazji muszę zaznaczyć, że "Kostka" jest skarbnicą rewelacyjnych cytatów. Zdecydowanie muszę nabrać zwyczaju spisywania takich perełek od razu, ponieważ teraz, przy okazji recenzji, bardzo by się przydały. Cieszę się, że miałam możliwość przeczytania tej książki i to tak szybko. Zdecydowanie polecam!
"Z czego mógłbyś zrezygnować w życiu?"
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Izie Korsaj, Polacy nie gęsi i swoich autorów mają oraz wydawnictwu Novae Res.


______________________________

Mam nadzieję, że zarówno autorka, jak i wydawnictwo wraz z Polacy nie gęsi i swoich autorów mają, będą zadowoleni z recenzji.

Jak się Wam podoba nowy szablon? Wiem, że często zmieniałam go, znowu poczułam taką potrzebę i oto co powstało :) 
Ostatnio na Facebooku przybyło sporo nowych polubień! Bardzo się z tego powodu cieszę, ale nie spoczywam na laurach :) Zapraszam również do obserwowania bloga, w ten sposób na pewno nie ominie Was żadna recenzja :)
Pozdrawiam!

15 komentarzy:

  1. O "Kostce" słyszałam same dobre opinię :)
    Cieszę się, że i tym razem jest ona pozytywna!

    Co do szablonu - jak zawsze ciekawy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję nawiązanych współprac (:
    Jeśli chodzi o książkę, również słyszałam pozytywne opinie i jest to moje małe marzenie, jako recenzentki, by przeczytać tę książkę. Może kiedyś!
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Czuję się zachęcona! Z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam nic o tej książce, ale Twoja recenzja bardzo zachęca do jej przeczytania. Różnie u mnie bywa z polskim autorami, nie do końca lubię ryzykować, ale w tym przypadku chyba spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dobrze, że książka czeka już na mojej półce. Mam nadzieję, że dam radę w ten weekend ją zacząć i skończyć! :) Tak mnie strasznie zachęciłaś...

    Pozdrawiam, Czarny Kapturek

    OdpowiedzUsuń
  6. "Kostkę" czytała i muszę przyznać, że pomysł wyśmienity, ale moim zdaniem było trochę niedociągnięć, sam proces naprawy przebiegł bez jakiejlkolwiek emocji i był za krótki, ale jestem ciekawa innych książek autorki, bo widzę w niej potencjał :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ajaj, każda kolejna recenzja sprawia, że coraz bardziej nie mogę się doczekać, aż przeczytam tę książkę :) Uwielbiam takie mroczne, szalone charaktery. Nie sądziłam, że polscy autorzy są aż tak zdolni i mają tak oryginalne pomysły! Nic, tylko czytać i się zachwycać :)
    Pozdrawiam ciepło,
    J.

    OdpowiedzUsuń
  8. Okładka zraziła mnie od razu do tej książki, ale recenzje przeczytałam. Wiem, że nie sięgnę po tą książkę- nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam, ale nie wiem czy przeczytam...

    OdpowiedzUsuń
  10. Raczej nie czytam takich książek więc jeszcze się nad nią zastanowię :) A szablon ciekawy, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo interesująca okładka, ale jakoś nie mam szczęścia do książek tego wydawnictwa. :) Jeszcze żadna wydana przez nich powieść za bardzo mi się nie spodobała, więc nie jestem pewna, czy i po tą sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie miałam już okazję przeczytać kilka recenzji książek ale powiem że Twoja również przypadła mi do gustu. Potrafisz zaciekawić ;)

    Pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
  13. Co raz większa ochota i podświadome wyobrażanie sobie bohatera... choć jeszcze jej nie czytałam, "Kostka" powoli zdobywa pewne miejsce w moich myślach... po prostu muszę ją mieć :)
    Twoja recenzja jeszcze bardziej utwierdziła mnie w tym przeświadczeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię thrillery medyczne, a Twoja recenzja jest świetna, więc...nic innego mi nie pozostaje jak tylko przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam chęć na tę książkę, czuję, że by mi się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń