3 sierpnia 2013

5. "Pretty Little Liars. Rozpalone" Sara Shepard

Hej :)
Tyle co skończyłam czytać 12 tom Kłamczuch. Jak zwykle nie zajęło mi to dużo czasu, bo czyta się lekko, a wszystko wciąga, więc nie dałam rady odłożyć książki na bok. Dlatego na świeżo chciałam Wam przedstawić kolejny tom serii, "Rozpalone".

Aria, Emily, Hanna i Spencer wybierają się w długo wyczekiwany rejs na Karaiby. Chcą odpocząć i zapomnieć o swoich problemach. Na statku czeka ich niezapomniana zabawa - przystojni faceci, relaks, piękne widoki. Czy można chcieć więcej? Okazuje się, że nie są to jedyne atrakcje przewidziane dla naszych Kłamczuch. A ma swój własny plan rozrywki. Gdy na statku pojawia się tajemnicza pasażerka na gapę, a nadawca tajemniczych smsów powraca, dziewczyny wpadają w panikę. Kiedy myślą, że są już blisko rozwiązania zagadki, ich karaibski sen zamienia się w walkę o przetrwanie...

Oczywiście książka zaczyna się od wspomnienia z przeszłości. Okazuje się, że dziewczyny znów popełniły błąd i muszą kłamać, aby zachować swoją tajemnicę w sekrecie. Kiedy policja nie puka do ich drzwi, są pewne, że znów udało im się oszukać zły los. Czy aby na pewno? W końcu świat jest mały i zawsze można spotkać znajomego znajomego, a wtedy wszystko może runąć.

Niby wszystko zapowiada się sielankowo, rejs po Karaibach, kąpiele słoneczne, beztroskie nurkowanie wśród raf czy romantyczne schadzki z ukochanym (lub ukochaną). Ale chyba każda z nas była pewna, że A nie zostawi dziewczyn w spokoju na długo i postara się, aby wymarzona wycieczka przerodziła się w koszmar.

Przyznaję, że czekałam z zainteresowaniem, co tym razem wymyśli Sara Shepard. To już w końcu 12 tom, więc autorce mogły wyczerpać się pomysły na ciągle uprzykrzanie życia dziewczynom. Nie zawiodłam się jednak. Tak jak pisałam wcześniej, historia mnie wciągnęła i cały czas zastanawiałam się, jaki będzie następny krok dziewczyn i A. Aby być jednak szczera zastanawia mnie fakt, kiedy w końcu dziewczyny nauczą się, aby nie wierzyć we wszystko i nie wysnuwać podejrzeń, bo ich prześladowca tylko na to czeka. Zarówno w tym tomie, jak i poprzednich, bardzo często A nie musiało się wysilać, aby Kłamczuchy same wpakowały się w kłopoty. Wydaje mi się, że po takim czasie powinny się już nauczyć czegoś i podchodzić do spraw z chłodniejszą głową i dystansem (wiem, pewnie nie jest łatwo, kiedy ktoś grozi Ci więzieniem albo boisz się o swoje życie).

Oczywiście sprawa z Jamajki i śmiercią Tabithy dalej odciska swoje piętno na dziewczynach. Biedna Aria nie może znieść presji oraz ciążących na niej wyrzutów sumienia. Jak długo jeszcze będzie musiała tak żyć? Okazuje się, że wcale nie aż tak długo.

Chyba nikomu kto czytał wcześniejsze tomy, nie muszę polecać "Rozpalonych", bo chyba każdy chce się dowiedzieć, jak dalej potoczą się losy Kłamczuch. Czekają nas jeszcze 2 tomy, a autorka serii na pewno ma jeszcze sporo do zaoferowania i mocno nas zaskoczy. Taką przynajmniej mam nadzieję! Tym, którzy nie czytali wcześniej "Pretty Little Liars", polecam zaczęcie swojej przygody z tą serią. Według mnie każdy kolejny tom jest lepszy, nie tylko jeśli chodzi o historię, ale również o styl pisania Sary Shepard. Książka różni się od serialu (i to znacznie!), więc jeśli ktoś ogląda serial PLL, niech się nie martwi - nic mu on nie zdradzi z fabuły książek i każde wydarzenie go zaskoczy.

1 komentarz:

  1. Oh! Właśnie tą część kupiłam sobie na wakacjach, ale przede mną jeszcze część 11 ;)
    Jeśli chodzi ogólnie o tą serię, to powiem tak jak Ty - że naprawdę jest wciągająca. Po prostu siadasz, a odrywasz się gdy książka jest już skończona. Wiele lektur i pozycji jest dobrych, ale nie wciągających. A 10 części PLL (które do tej pory poznałam) - takie są!
    Twoja recenzja mnie zachęciła (chociaż i tak bym po nią sięgnęła) to przez Ciebie, nie mogę się doczekać! Ale niestety muszę przeczytać jeszcze 3 książki (w tym 11 część PLL) by zacząć "Rozpalone".
    Również jestem zaskoczona pomysłami autorki, ale wiem, że już 3 grudnia ta seria kończy się w Stanach, więc my możemy się spodziewać ostatniego tomu pewnie na wiosnę/lato 2014. Ale w sumie pomysły w strumyku nie pływają, więc kiedyś muszą się wyczerpać. Chociaż z drugiej strony zaczyna to być troszkę pogmatwane i być takim tasiemcem, więc dobrze przerwać na 14 tomie, a nie na 30 kiedy wszyscy będą już A. łącznie z kłamczuchami ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń